Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Teściowa wredna małpa . Sposób na teściową

Ocena użytkowników: 5 / 5

Star ActiveStar ActiveStar ActiveStar ActiveStar Active
 
Kategoria: Przeżycia Rodzinne
Opublikowano: wtorek, 24, luty 2015 17:11
wicek w
Odsłony: 3595

Witam serdecznie.

Jestem Janusz i mieszkam w Lublinie, jestem szczęśliwym ojcem i mężem ale załamanym zięciem.

Moi teściowie mieszkają tylko blok dalej, około 200m ode mnie.

Teść to typowy idiota myśli tylko o kasie i jak kogoś oskubać z pieniędzy. Teściowa natomiast to wścibska świnia i wsadza ten swój ryj w nasze rodzinne sprawy. Ma blisko do nas i przyłazi nawet 2 razy dziennie. Wpieprza się w wychowanie dzieci, nakręca żonę na mnie, nic jej nigdy nie pasuje, mało tego pyskuje i wydziera się nade mną. Żona nie chce się jej przeciwstawić i sam muszę walczyć z tym szkodnikiem.

Pewnego wieczoru żona została w pracy dłużej, a dzieci były u moich rodziców, siadłem przed tv otworzyłem piwko i chciałem odpocząć. Nagle dzwonek do drzwi , otwieram a tu szkodnik. Krew mnie zalała. Szkodnik wparował do naszego mieszkania i zaczyna mnie pouczać i piłuje ten swój ryj. Wtedy nie wytrzymałem złapałem teko karalucha za łeb i wywlokłem na balkon, a że ten chwast waż 50 kilo miałem łatwe zadanie. Wrzeszczała jak syrena okrętowa, ale nie zważałem na jej bojowe okrzyki , złapałem za nogi i wystawiłem głową w dół przez barierkę .

 Potrzymałem  tak szkodnika 2 może 3 minuty aż zamilkła, wtedy wytłumaczyłem jej że ma się trzymać ode mnie z daleka i dziś ją oszczędzę, ale jak będzie wsadzać swój ryj w moje życie to następnym razem zafunduję jej lot z 5 piętra.  Postawiłem chwasta na nogi i kazałem jej wyjść z mojego mieszkania tym razem drzwiami. Widocznie szkodnik zrozumiał co mu grozi bo przestał się odzywać.

Otworzyłem drzwi i wykopałem intruza.

Ledwo siadłem znów dzwonek do drzwi , otwieram a tu pały.

Zwinęli mnie na 48 h . Wyjaśniania , tłumaczenia było dużo, ale to i tak niska cena za pozbycie się na dobre takiego zakażenia jak moja teściowa.

Żona ma żal do mnie za to że jej mamusia została tak potraktowana przeze mnie. 

Dowiedziałem się że pały wezwał ktoś z sąsiadów, bo podobno ta małpa tak się darła że wszyscy podbiegli do okien zobaczyć co się dzieje.

Osobiście nikomu nie polecam tej metody walki ze szkodnikami, bo a nóż taki szkodnik wypadnie z rąk i wtedy mimo że wyrwiemy chwast odpowiemy jak za pełnowartościowego człowieka.